20/11/2010
dawno dawno temu zrobiłem wpis pod takim dziwnym tytułem: nieco wczorajszy materiał – zabawa na jutro
a poniżej rozwiązanie, a raczej wywołanie rolki filmu, która mogła mieć na karku tyle samo lub więcej latek jak ja. jak narazie to mój rekord pod względem korzystania z przeterminowanych materiałów. ale tylko chwilowo. na półce czeka papier fotograficzny z 54 roku. hah, to może być ciekawe.
październikowa niedziela, kajaki, piękne słońce. było magicznie. techniczną stroną zajął się rossman i proces C-41. może trochę żałuję, że nie puściłem tego w E-6, bo jednak coś wyszło, i diapozytywy byłyby fajniejsze. a tak to pół na pół zasługa filmu podbudowana obróbką w kompie. podoba się? ja nie wiem, niektóre tak a niektóre prawie tak.














31/10/2010
mógłbym to chyba skomentować tylko tak: hmmmmm….
każda nowa solaryzacja to zaskoczenie i niezły rebus co jest co i skąd się wzięło,
do odbić wewnątrz srebrnej puszki już się przyzwyczaiłem (‘energia’ w lewym górnym rogu, który w realu był dolnym prawym), tu dochodzi jeszcze eksperyment z drugą dziurką (dlatego budynek się łamie, to 2 obrazy nałożone na siebie, w końcu były 2 obietywy)…no i pierwszy raz wyszły mi te marsjańskie kanały, czyli jak mniemam obtarcia lub zabrudzenia/zatłuszczenia papieru w czasie przygotowywania puszki
kolejny konkurs w którym nagród nie ma: gdzie to?

31/10/2010
teoria nr.1: wszystkie otworki są fajne (o zdjęciach piszę)
teoria nr.2: czym bardziej niewyraźny obrazek tym wyraźniejszy ślad otwiera w pamięci





30/10/2010
dziś odebrałem z rosmana negatyw naświetlony moim małym otworkowcem (nie obyło się bez ‘nadpłaty’ i od dziś rosman jest BLE), z którym nie rozstawałem się przez całe lato, za każdym razem zadziwia mnie jak niezłe fotki robi to plastikowe pudełeczko z małym otworkiem. wspomnienie minionego lata stanęło jak żywe



9/10/2010
ponad 70 klatek czystej przeterminowanej zabawy!
