logo

obiekt 3001

W skrócie: od końca lat 60-tych do upadku komunizmu pod Białogardem istniała tajna baza, w której składowano setki głowic atomowych. Była to jedna z trzech takich jednostek na terenie Pomorza. Wizyta w tym miejscu, a szczególnie w magazynie z setkami mocowań głowic, uświadamia mi, jak bardzo się mylę, myśląc, że żyję w cichym i spokojnym rejonie świata, którym nikt się nie interesuje. Gdyby w czasie zimnej wojny ktoś nacisnął czerwony guzik, to nasze piękne Pomorze jako pierwsze zostało by zaorane.

Dużo ciekawych informacji na stronie: www.rodzinaglodny.pl. Poniżej krótki fragment:

Teczka o kryptonimie „Wisła”, do której dotarł DZIENNIK, opowiada o jednym z najpilniej strzeżonych sekretów PRL-u . Składa się na nią kilkadziesiąt dokumentów Układu Warszawskiego. Są pierwszym niezbitym dowodem na to, że w naszym kraju znajdowały się sowieckie głowice jądrowe. „To ważne dokumenty. Do tej pory mówiło się, że broń jądrowa znajdowała się na terytorium Polski. Jednak nie było dokładnych informacji, kiedy i gdzie ją przechowywano” – ocenia historyk prof. Andrzej Paczkowski. Teczka operacji „Wisła” znalazła się wśród materiałów Układu Warszawskiego odtajnionych w zeszłym roku przez ministra obrony narodowej. Są tam dokumenty,z których po raz pierwszy dowiadujemy się, ile głowic przechowywano na naszym terytorium. Z materiałów wynika także, że w przypadku wojny głowice i bomby jądrowe będą przekazane Ludowemu Wojsku Polskiemu. Wytypowane polskie jednostki rakietowe i lotnicze miały wziąć udział w zmasowanym uderzeniu jądrowym na europejskie państwa NATO.

Wśród materiałów operacji „Wisła”, które obecnie znajdują się w IPN,jest porozumienie z 25 lutego 1967 r. zawarte w Moskwie przez ministra obrony PRL Mariana Spychalskiego i ministra obrony narodowej ZSRR marszałka Andrieja Grieczkę. Właśnie ta umowa przewidywała umieszczenie magazynów broni nuklearnej w Polsce. Składy wybudowano w latach 1967 - 1970 w Templewie niedaleko Trzemeszna Lubuskiego, Brzeźnicy-Kolonii koło Jastrowia oraz Podborsku niedaleko Białogardu. Polska sfinansowała budowę, Moskwa miała wyłączne prawo użytkowania magazynów.

Były to prawdziwe twierdze chronione przez jednostki specnazu i zamaskowane tak, że z satelitów wyglądały jak pagórki porośnięte lasem. Każdy kompleks mógł pomieścić 120 żołnierzy oraz 60 oficerów i techników.

Po co Sowieci trzymali głowice w Polsce? Chodziło o to, by broń jądrowa była umieszczona na pozycjach maksymalnie wysuniętych na Zachód, gotowa do natychmiastowego użycia. Opracowano szczegółowe plany, jak również instrukcje przekazywania głowic i bomb jednostkom LWP.

Z dokumentów wynika, że po rozpoczęciu wojny miały one wystrzelić 178 głowic w kierunku celów znajdujących się w Europie Zachodniej. Było pewne, że NATO odpowie kontruderzeniem. Sztabowcy Układu Warszawskiego zakładali, że może w nim zginąć nawet 53 proc. żołnierzy. O stratach wśród ludności cywilnej nie mówiono, jednak odwetowy atak Paktu Północnoatlantyckiego zmieniłby północno-zachodnią Polskę w atomową pustynię.

Tajemnicy strzeżono do końca. Jeszcze w marcu 1990 r. zastępca szefa Sztabu Generalnego i szef zarządu operacyjnego (czyli dowódca frontu polskiego) gen. dyw. Franciszek Puchała przekazywał dokumenty o kryptonimie Wisła swojemu następcy gen. bryg.Marianowi Robełkowi jako największy sekret. O operacji „Wisła” byli poinformowani tylko najważniejsi wojskowi. „Wiedziałem, co znajduje się w tych dokumentach” – potwierdził w rozmowie z nami były szef Sztabu Generalnego gen. Florian Siwicki, szef MON w latach1983-1990.

W teczce „Wisła” są szczegółowe plany budowy składów broni jądrowej i ich kosztorysy. Zachowały się też upoważnienia do odbioru głowic wydane polskim oficerom przez Sztab Generalny Wojska Polskiego i lista 12 najwyższych rangą wojskowych dopuszczonych do tajemnicy. Wszystkie dokumenty opatrzono gryfem ściśle tajne.

Uzupełnienie:

Postanowiłem uzupełnić nieco tekst: Jak to się stało, że trafiłem do „obiektu 3001″? Wszystko się zaczęło od czerwcowych warsztatów koncepcyjnych na które zostałem zaproszony przez grupę Warsztat Koszalin. Przez kilka dni międzynarodowa grupa ludzi próbowała ugryźć problem: co właściwie można zrobić z takim obiektem? Tym bardziej, że problem wykracza poza ramy samej byłej bazy radzieckiej. Niedalej jak 3km od tego miejsca w czasie II wojny światowej istniał obóz jeniecki alianckich lotników – Stalag Luft IV

Raport z przebiegu warsztatów Pomeranian Super Bunker

Na koniec zostawiłem najlepsze, czyli mały wirtualny tour po bunkrze:

Linki związane z tematem:

Ground Zero – proste zobrazowanie za pomocą map google ile zostało by z twojej miejscowości po upadku różnych rodzajów bomb atomowych

Broń atomowa w PRL – program dokumentalny

Generałowie narażali Polskę na atomowy odwet – artykuł w Dzienniku

urbanophil in Polen – Kooperation mit dem Projekt “Pomerania Super Bunker” – podsumowanie czerwcowych warsztatów w języku niemieckim

Videoimpressionen vom »Pomeranian Super Bunker« – krótki filmik nakręcony w czasie warsztatów



17 odpowiedzi na „“obiekt 3001””

  1. Joanna Boruc pisze:

    bylam tam:)ale glowic juz nie bylo

  2. Gall pisze:

    uooo, ale jesteś wymiataczem!
    czy mogę umieścić linka do Twojej strony na stronie warsztatu? Czy możemy Cię już kupić do załogi warsztatu za dwa miliony dolarów?
    Czy mogę wysłać linka do Twojego bloga dyrektorowi więzienia jako zajawkę naszych możliwości? Czy mogę wysłać go też dwóm studentkom z Berlina które chcą o bunkrach robić dyplom? (to akurat zrobię zaraz bez Twej wiedzy :) )

  3. ale full wypas. Nie wyobrażałem sobie, że można to aż tak MEGA zrobić we wszystkie strony zupełnie jakby się stało w środku!!

  4. grelus pisze:

    cooo? chcesz rozsyłać linki do mojego TAJNEGO bloga? :-)

  5. Jeremiasz pisze:

    Pozwoliłem sobie wrzucić Twój wpis na Wykop http://www.wykop.pl/link/438659/tajna-baza-z-setkami-glowic-atomowych-na-terenie-polski/ stąd możesz zaobserwować na stronie wzmożony ruch.

  6. [...] siłowy. Świadczy o tym pewna tajemnica państwowa z tamtych czasów. Można o niej przeczytać tutaj. Dzięki Bogu, to już historia, bo moja piękna okolica byłaby pustynią… Prześlij dalej [...]

  7. nozo pisze:

    hmmm… mnie najbardziej interesuje gdzie sie podzialy teraz te setki glowic atomowych??

  8. bart pisze:

    yep, to gdzie się podziały te głowice, to mały pryszcz. Właśnie (albo raczej w 89 roku) dostaliście Państwo dowód na to : że już nie były potrzebne.

    starą technologię zastępuje się nowymi. strzelam; jednocześnie pytając: „czyżby huragany i trzęsienia ziemi?”

  9. taka jedna pisze:

    Nozo pewnie gdzieś blisko naszej granicy skoro chcą wymierzać w Europę… Nie jest dobrze:P Podobno Ruskie jeszcze na Syberii mieli bazy z tymi głowicami coby celować w Amerykę. Chruszczow swego czasu miał manie zastraszania całego świata tą bronią.

    A autor piękne fotki robi:)

  10. Rafał pisze:

    Zapewne zabrała ze sobą Armia Czerwona, gdy opuszczała Polskę.

  11. AdamK pisze:

    no dobra sprawa
    podobają mi się takie wyprawy
    gratuluję pomysłowości
    działajcie dalej na tej linii frontu:)

  12. suchy pisze:

    Chciałbym się tam wybrać i zobaczyć to na żywo. Czy bez problemu można wejść do środka tego bunkra i czy ciężko tam trafić?

  13. grelus pisze:

    bunkry są w tej chwili pod opieką koszalińskiego oddziału aresztu śledczego i jedynie dzięki temu są w tak unikalnie dobrym stanie. nie trudno znaleźć na sieci zdjęcia z tego co zostało po bliźniaczych jednostkach (3002 i 3003). nieustannie trwa walka z okolicznymi złomiarzami, którzy próbują i potrafią ukraść wszystko, łącznie z próbą odpiłowania i wywiezienia (zimą na saniach) 20 tonowych wrót wejściowych do bunkra.

    w celu zwiedzania najlepiej zebrać większą grupę i skontaktować się z zarządem zakładu karnego. dyrektor jest bardzo otwartym i komunikatywnym człowiekiem.

  14. nozo pisze:

    ze ruskie zabraly to wiem, ale jakos nie wierze zeby jakos zniszczyli czy unieszkodliwili lub zakopali badz cos tam, pewnie gdzies je tgrzymaja w jakims bunkrze

  15. mxkilla pisze:

    Nice, jezeli chcecie wiecej zapraszam na naszego bloga, jestem z pomorza, ale obecnie urzeduje w w-wie i razem z ekipa eksplorujemy tutejsze tereny,,,

    http://devlorationcrew.blogspot.com/

  16. radar pisze:

    Witam.Pełniłem tam służbę wojskową w latach 1992-1993.Byliśmy oddelegowani z gdyńskiej jednostki Marynarki Wojennej.To co zobaczyłem wtedy,było niesamowitym wrażeniem.Do dziś wspominam tamte czasy.Chętnie zwiedziłbym dawną jednostkę,ale mieszkam na Śląsku i nie wiem czy jest sens tam jechać-może nie wpuszczą?A swoją drogą-byłem w szoku dowiedziawszy się,że jest tam teraz więzienie.Ale chwała pracownikom więzienia za opiekę nad obiektami ścisłymi,których my strzegliśmy z bronią ostrą w ręku.Jedno z jezior w pobliżu obiektu było wtedy „martwe”.To mniejsze.Kto wie,co tam wrzucono kiedyś…Pozdrawiam i dziękuję za wspaniałą relację z tego miejsca.

  17. Валерий pisze:

    Służyłem w jednostce wojskowej, dyscypliny i tajemnicy … Mieszkam w Zachodniej Syberii, i wspominać z wdzięcznością Polska

Dodaj komentarz